stuk stuk

2007-05-22 02:12:29


dźwięk, słowo, czas. Rozbija się. Staram się coś udawać. Że jest dobrze. że sobie radzę, ale jestem zbyt naiwna, nieuważna.

Gotuję rosół z kamyczków myśląc, że to bulion. Daję się oszukać.
Chcę kupić lekarstwo na to wszystko, na młodość, na to o czym chce zapomnieć, a jednocześnie zawsze mieć w pamięci. Pigułki na złość, na przyszłość, na teatr i na niespełnienie... i na słowa, które wypływają z różnych ust a dla każdego znaczą co innego, coś nowego.

skomentuj (2)